Czy zniesienie polskiej ulgi abolicyjnej zaboli Polonusa?

Od 1 stycznia 2021 roku polskie przepisy podatkowe prawie wyeliminują tzw. ulgę abolicyjną, która od kilkunastu lat pomagała Polakom pracującym za granicą. Czytelnicy pytają o wpływ tej zmiany na ich finanse. Czy teraz Polonus w Stanach będzie musiał rozliczać się z polską skarbówką? Jak wyglądać mają podatki emeryta, który wróci do Polski? Omówmy ten temat dokładnie.

Co to jest ulga abolicyjna

Polacy pracujący czasowo za granicą (przeważnie na zachodzie Europy), płacą tam podatki, a oprócz tego mają obowiązek rozliczyć się w Polsce i w niektórych okolicznościach podatek dopłacić, bo polska stawka podatkowa bywa wyższa niż ta za granicą. Polska ma ze Stanami Zjednoczonymi (a także Belgią, Holandią, Rosją) umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania z zastosowaniem metody proporcjonalnego odliczenia, która jest mniej korzystna od metody wyłączenia z progresją, stosowanej w umowach z innymi krajami.

Wprowadzona od roku 2008 ulga abolicyjna polegała na odliczeniu od polskiego podatku kwoty będącej różnicą pomiędzy podatkiem wyliczonym metodą proporcjonalnego odliczenia, a podatkiem wyliczonym metodą wyłączenia z progresją, która jest korzystniejsza. Celem ulgi abolicyjnej miało być zrównanie obciążenia podatkowego osób pracujących poza granicami Polski, wynikającego z różnic między metodami unikania podwójnego opodatkowania.

Wniosek: Dzięki uldze abolicyjnej Polacy pracujący czasowo w Stanach (np. na czasowych wizach pracowniczych) nie musieli dopłacać podatków w Polsce, pod warunkiem, że przesłali deklarację podatkową i powołali się na abolicyjną ulgę na załączniku PIT/O. Ulgę można było stosować także w przypadku braku podatku za granicą z uwagi na wyższą kwotę wolną lub zwolnienie podatkowe.

Jak jest od 1 stycznia 2021 roku

Polskie Ministerstwo Finansów dostrzegło, że z powodu ulgi abolicyjnej, która zwalniała podatników z konieczności dopłacenia w Polsce podatków, rząd tracił miliony złotych. Oto, jak Ministerstwo wytłumaczyło odebranie ulgi: “W wyniku działania ulgi abolicyjnej często mamy do czynienia z podwójnym brakiem opodatkowania. Osoby zarabiające za granicą w ogóle nie płacą podatku – ani w miejscu zamieszkania ani tam, gdzie zarabiają pieniądze. Ulga służy często nieuczciwym firmom, żeby zmniejszać do minimum podatek płacony w Polsce przez ich właścicieli”.

Nowelizacja ustawy podatkowej przyjęta w dniu 28 października przez Sejm, a obowiązująca od 1 stycznia 2021 roku, wprowadza limit odliczenia dla ulgi abolicyjnej. Podatnicy mogą teraz dokonać odliczenia od podatku dochodowego kwoty ulgi abolicyjnej, jednak w wysokości nieprzekraczającej kwoty zmniejszającej podatek, o której mowa w art. 27 ust. 1a pkt 1 ustawy o PIT. Zgodnie z tym przepisem, dla podstawy obliczenia podatku nieprzekraczającej kwoty 8,000 zł, kwota ulgo abolicyjnej wynosi 1,360 zł.

Oznacza to, że polscy podatnicy mogą dalej korzystać z ulgi abolicyjnej, ale tylko do skromnej kwoty 1,360 zł, co praktycznie równa się z odebraniem tej ulgi.

Kto ma w Polsce nieograniczony obowiązek podatkowy

Ważne: Ulga abolicyjna dotyczy tylko osób, które są polskimi podatnikami (rezydentami podatkowymi), czyli mają w Polsce nieograniczony obowiązek podatkowy i muszą rozliczać się z przychodów z całego świata.

Kto ma nieograniczony obowiązek podatkowy w Polsce?  Zgodnie z zasadą zawartą w Ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych (art. 3) nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu podlegają osoby fizyczne, które mają miejsce zamieszkania na terytorium Polski. Przepisy te stosuje się z uwzględnieniem umów w sprawie unikania podwójnego opodatkowania, których stroną jest Polska.

Kto ma w Polsce miejsce zamieszkania? Za osobę mającą miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej uważa się osobę fizyczną, która: (1) ma w Polsce centrum swoich spraw życiowych lub gospodarczych; albo (2) przebywa w Polsce dłużej niż 183 dni w ciągu danego roku podatkowego.

Przykład: Wracasz do Polski z zamiarem pozostania tam na stałe, to Polska staje się twoim miejscem zamieszkania (centrum spraw życiowych) i zaczynasz podlegać nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu. Ale tak długo, jak mieszkasz w Stanach na stałe, tu masz legalny stały pobyt, rodzinę, pracę itd., to w Stanach a nie w Polsce masz nieograniczony obowiązek podatkowy i polskie podatki od amerykańskiego przychodu cię nie dotyczą.

Ograniczony obowiązek podatkowy w Polsce

Ograniczony obowiązek podatkowy w Polsce mają osoby, które nie mają w Polsce miejsca zamieszkania, czyli przebywają w Polsce krócej niż 183 w ciągu danego roku podatkowego i również nie mają w Polsce centrum swoich spraw życiowych. Płacą one podatek tylko z przychodów pochodzących z Polski. Osoby o ograniczonym obowiązku podatkowym są podatkowymi nierezydentami.

Przykład: Mieszkający w Stanach Polak – amerykański obywatel lub posiadacz zielonej karty – który ma w Polsce jakiś przychód (na przykład emeryturę czy honoraria autorskie od wydanej książki), ma ograniczony obowiązek podatkowy w Polsce i płaci w Polsce tylko podatek od tej emerytury czy honorariów. Jeżeli rozliczy się on w Polsce i w Stanach, to podatków podwójnie nie zapłaci dzięki Umowie między Polską a Stanami o unikaniu podwójnego opodatkowania. W Stanach unikamy podwójnych podatków stosując Foreign Tax Credit, który oblicza się na formularzu IRS Form 1116.

Kto ucierpi?

Zmiana dotknie tych polskich rezydentów podatkowych, którzy dorabiają poza granicami Polski. Do tej pory polski rezydent, który wyjechał czasowo do pracy za granicę i uzyskiwał jedyne tam swoje dochody, płacił podatek dochodowy wyłącznie za granicą. W Polsce albo nie musiał składać deklaracji podatkowej w przypadku zastosowania metody wyłączenia z progresją, ani płacić dodatkowego podatku przy wykorzystaniu proporcjonalnego odliczenia połączonego z ulgą abolicyjną. Po likwidacji ulgi podatnik zobowiązany staje się do zapłacenia w Polsce różnicy między naliczonym polskim podatkiem a daniną zapłacą za granicą. A różnica ta może być znaczna, bo w wielu krajach kwota wolna od podatków jest wysoka – np. $12,400 na osobę w USA.

Czy ucierpią Polacy wracający do kraju?

Likwidacja ulgi abolicyjnej zniechęci niektórych Polaków do krótkich wyjazdów i legalnego dorabiania za granicą. Zachęci natomiast niektórych do powrotu do szarej strefy, a jeszcze innych – do zerwania związków z krajem. Wymeldują się (choć stałe zameldowanie nie rzutuje na status podatkowy), pozamykają konta w bankach, sprzedadzą mieszkanie czy samochód, albo przepiszą na rodzinę, by nie być podatkowymi rezydentami.

Warto pamiętać, że osoby, które wrócą do Polski, nabędą status podatkowego rezydenta (o nieograniczonym obowiązku podatkowym), i zarobkować będą tylko w kraju, nie będą miały wynagrodzenia zza granicy, więc pomniejszona ulga abolicyjna dotyczyć ich nie będzie.

A emeryci wracający do kraju?

Ulga abolicyjna nie miała i nie ma zastosowania do emerytur. W art. 27 ust. 9 albo 9a ustawy podatkowej określono dochody co do których ma zastosowanie ulga abolicyjna i emerytury czy renty wyliczone tam nie są.  Emeryt, który wrócił do Polski, staje się tam podatkowym rezydentem (o nieograniczonym obowiązku podatkowym) i jest zobowiązany deklarować fiskusowi swoją amerykańską i polską emeryturę oraz zapłacić od nich polskie podatki według skali.

Wniosek

Począwszy od 1 stycznia 2021 roku ulga abolicyjna maleje do 1,360 zł, więc prawie znika. Stali mieszkańcy Stanów Zjednoczonych nie muszą się tym martwić, bo polski fiskus nie opodatkowuje przecież ich amerykańskich przychodów. Zmiana ta również nie dotyczy emerytów (czy w Stanach czy w Polsce), bo renty i emerytury nie podlegały i nie podlegają uldze abolicyjnej.

Elżbieta Baumgartner

Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu  książek-poradników o m.in. „Jak ułatwić dziecku życiowy start”, „Jak działa giełda”, „Jak inwestować w fundusze powiernicze”, „Życie od nowa”, „Jak chować pieniądze przed fiskusem”,  „Powrót do Polski” i wielu innych.