Jak kupić szczęście

Korzystając z nadejścia nowego roku, zastanówmy się: czy możemy kupić szczęście? Porzekadło mówi, że pieniądze szczęścia nie dają. Od wieków debatowali nad tym filozofowie, a od drugiej połowy XX wieku za temat wzięli się socjologowie i ekonomiści. Relacja między szczęściem a bogactwem nie jest prosta.

Kto może kupić szczęście?

Dane Gallupa z badań w latach 2010-2011 dla 124 krajów potwierdzają, że pieniądze dają szczęście, ale tylko ubogim, bo pozwalają im zaspokoić podstawowe potrzeby życiowe. Po ich zaspokojeniu dalszy wzrost zamożności nie wpływa już liniowo na dobrostan psychiczny. Uważa się, że w Stanach Zjednoczonych wzrost dochodów rodziny ponad 75,000 dol. rocznie nie zwiększa już poczucia szczęścia. Paradoks ten i jego liczne wyjątki opisane zostały przez profesora Janusza Czapińskiego z Uniwersytetu w Warszawie w jego opracowaniu pt. „Ekonomia szczęścia i psychologia bogactwa” (www.pan.poznan.pl/nauki/N_112_05_Czapinski.pdf).

Czy to znaczy, że biedny ma szansę kupić szczęście, a osoba zamożna już nie, niezależnie od grubości portfela? Nie koniecznie. Mając pieniądze, możemy stworzyć okoliczności, w których żyć się nam będzie wygodniej, bezpieczniej, robiąc to, co daje nam pradziwą satysfakcję.

Zdrowie, rodzina, przyjaciele

Różne czynniki mają korelację z poczuciem życiowej satysfakcji. Żadne pieniądze nie zapewnią ci szczęścia, jeżeli będziesz chory i samotny. Badania wielu ekonomistów wykazały, że do dobrostanu psychicznego przyczyniają się inne czynniki, takie jak udane małżeństwo, przyjaciele, dobre wykształcenie i praktyki religijne. Negatywnie natomiast wpływa nadużywanie alkoholu, bezrobocie, wiek i palenie papierosów.

Prof. Czapiński podaje, że w Polsce nie status społeczno-ekonomiczny decyduje najbardziej o poczuciu zadowolenia z życia, lecz relacje społeczne (przyjaciele, małżeństwo, dzieci). Ludzie są dla nas ważniejsi od pieniędzy.

Wniosek: Skoro wiemy, że zdrowie, rodzina i przyjaciele są niezbędni nam do szczęścia, wydawajmy nasze pieniądze tak, by pielęgnować zdrowie, mieć wolny czasi i spędzać go z najbliższymi.

Statysfakcja z pracy, nie tylko kasa

Neuropsychologiczne badania Kenta Berridge’a dowodzą, że pieniądze mogą sprzyjać szczęściu tylko wtedy, jeżeli są wynikiem starań, a nie wtedy, gdy są starań celem. Zastanówmy się nad tym.

Gdy lubimy pracę i odnosimy w niej sukcesy, miesięczny czek daje nam dużą statysfakcję. Ale jeżeli pracy nie znosimy, wtedy wynik starań nas nie uszczęśliwia, mimo że daje godziwe utrzymanie.

Wniosek: Jeżeli jesteś już zabezpieczony finansowo, to nie pozostawaj w nielubianej pracy. Stać cię na zmianę posady, nawet na mniej popłatną, albo na wcześniejsze przejście na emeryturę.

Kupuj bezpieczeństwo

Moc pieniędzy polega na tym, że dają poczucie wolności, bezpieczeństwa i stabilności tobie i twojej rodzinie. Ale gdy materialna konsumpcja przekracza przychody (wysoka pożyczka hipoteczna, wygórowane koszty utrzymania), to nawet zamożna osoba czuje się zagrożona.

Wniosek: Niezależnie od twojej finansowej sytuacji, żyj „poniżej stanu”, miej finansową poduszkę i stosowne polisy ubezpieczeniowe.

Kupuj doznania, nie rzeczy

Materiale przedmioty dadzą radość na krótko (albo wcale). Badania wyraźnie pokazały wyższość doświadczanych przeżyć nad rzeczami. Bezcenne są dla nas chwile z bliskimi, realizowanie pasji, rozszerzanie wiedzy i zainteresowań. Niektóre z tych celów nie wymagają nawet pieniędzy.

Wniosek: Jeżeli kupimy nową kamerę czy komplet do golfa, to nie same materialne gadgety dadzą nam trwałą radość, lecz fakt, że umożliwiają realizację naszych pasji.

Kupuj czas

Czas, to pieniądz, mówi przysłowie. Wynika z tego, że pieniądz to czas. Stracone pieniądze można nadrobić, ale nie odzyskamy zmarnowanych dni.

Wydawaj więc pieniądze na to, co pozwala ci zyskać czas. Warto skrócić dojazdy, zredukować czas pracy, unikać stania w kolejkach. Nie gotuj obiadów z trzech dań, uprościj poranną toaletę, nie bądź pedantką. Zyskasz czas dla bliskich, dla dzieci i dla siebie – na swoje zainteresowania, sport, hobby. Poczujesz się szczęśliwa.

Wydawaj pieniądze na innych

Naukowcy z University of British Columbia ustalili, że wydawanie pieniędzy nas uszczęśliwia, gdy wydajemy je nie na siebie, lecz na innych. Wyniki badań potwierdziły, że najszczęśliwsze były te osoby, które kupowały prezenty innym i angażowały się w działalność charytatywną.

Przykład: Wrzuć kilka monet do pudełka Armii Zbawienia, a poczujesz się znakomicie. Kup kwiatek żonie, weź ją na wycieczkę za miasto.

Czy szczęście daje pieniądze?

Coraz liczniejsze badania sugerują, że w istocie szczęśliwi ludzie często cieszą się lepszą sytuacja materialną niż nieszczęśliwi. Profesor Ed Diener z Uniwersytetu Illinois wykazał tę prawidłowość na przestrzeni 20 lat. Udokumentował, że studenci, którzy charakteryzowali się pogodą ducha w pierwszym roku studiów, po 19 latach osiągali wyższe dochody niż ich mniej pogodni koledzy.

Również badania profesora Czapińskiego wskazują, że to właśnie pieniądze bardziej zależą od dobrostanu psychicznego niż dobrostan psychiczny od pieniędzy. Dzieje się tak, bo osoby szczęśliwe, panujące nad swoim losem, odnoszą więcej sukcesów finansowych od osób niezadowolonych, nie mających poczucia kontroli nad swoim życiem.

Wniosek

Jeśli chcemy sobie „kupić” szczęście, nie kupujmy samych materialnych rzeczy, lecz inwestujmy w to, co nas i rodzinę wzbogaca. Żeby tak się stało, pieniądze przeznaczamy na cel, który zaspokaja jedną z trzech najważniejszych potrzeb człowieka: zachowanie więzi międzyludzkich, poczucie autonomii (poczucie kontrolowania własnego życia) oraz samodoskonalenie (wiedza i umiejętności). A będąc zadowoleni i pewni siebie, śmielej stawiamy czoła przeciwnościom i łatwiej odnosimy życiowe i finansowe sukcesy.

Elżbieta Baumgartner