Karta kredytowa, za którą lepiej podziękować

Amerykanie są zapożyczeni po uszy, ale banki ciągle uporczywie wpychają im karty kredytowe. Jednym z wynalazków jest karta kredytowa, która ma zabezpieczenie w wartości domu – home-equity-line credit card. Promują ją intensywnie brokerzy hipoteczni (mortgage brokers) oraz banki, włącznie z Citibank, Washington Mutual oraz Wells Fargo. Karty te są na tyle atrakcyjne, że z pewnością przyciągną wielu chętnych, ale my radzimy podchodzić do nich sceptycznie.

hand-over-credit-cardsFaktem jest, że skoro karta jest zabezpieczona domem, a nie słowem honoru, jej oprocentowanie jest stosunkowo niskie (przeciętnie 8%, a nie 14-18%, jak typowe karty). Ponadto możesz odpisać od dochodu odsetki pożyczki zabezpieczonej hipotecznie aż do $100,000 wartości kredytu. Oferta nie jest tak dobra, jak się z pozoru wydaje z następujących powodów:

1. Pożyczasz pod zastaw dachu nad głową, więc w razie kłopotów finansowych stracisz dom. Wniosek: nie pożyczaj, chyba że absolutnie musisz.

2. Posiadanie karty kredytowej zachęca do pokrywania przy jej pomocy bieżących wydatków i zachęca do rozrzutności. Wyciąganie pieniędzy z domu, by kupić parę butów (często niezupełnie potrzebną) jest niepokojącym zjawiskiem.

3. Oprocentowanie jest zmienne i może znacznie wzrosnąć. Stopy procentowe są ostatnio bardzo niskie. Gdy zaczną zwyżkować, może się okazać, że nie stać Cię na spłaty kredytu.

4. Odsetki od pożyczki pod zastaw domu nie są odpisem podatkowym, jeżeli kredyt przekracza wartość domu.