Pięć finansowych błędów młodych rodziców

Pojawienie się dziecka wiąże się ze znacznymi wydatkami dla rodziców teraz i w przyszłości. Dlatego jest ważne zoptymalizowanie domowego budżetu, by nie wydawać pieniędzy na zbędne wydatki, a oszczędzać na te naprawdę istotne. Ponadto, rozsądne gospodarząc finansami, damy dobry przykład dzieciom i wpoimy w nie dobre nawyki.

Fortuna na wyprawkę dla niemowlęcia

Niejedna młoda rodzina wydaje wiele tysięcy dolarów jeszcze zanim dziecko się urodzi: na elegancki wózek, najnowszy fotelik samochodowy, rozkładany kojec, komplet dziecinnych mebli, eleganckie ciuszki, akcesoria do kąpieli, itp. Sklepy eksponują setki przedmiotów dla małych dzieci. Czy musisz to wszystko kupić? Absolutnie nie.

Większość rzeczy służyć będzie krótko, bo niemowlę rośnie. Pożycz, co możesz od rodziny czy znajomych, przyjmij, co ci dadzą. Ani się obejrzysz, a dziecko wyrośnie z tych rzeczy i wtedy puścisz je dalej w obieg.

Ludzie oddają wiele dziecinnych rzeczy za darmo, albo sprzedają za grosze. Popatrz, co w twojej okolicy oferowane jest na Craigslist.org. Oszczędzone pieniądze odłóż na koncie w banku.

Niedostateczne ubezpieczenie na życie rodziców

Każdy, kto ma na utrzymaniu dzieci i współmałżonka, powinien posiadać ubezpieczenie na życie. Odszkodowane musi być na tyle duże, żeby pozostała przy życiu np. żona mogła spłacić pożyczki (hipoteczną, samochodową), wykształcić dzieci. Ubezpieczenie opiewać powinno na pół miliona czy milion dolarów, w zależności od sytuacji. Zastanów się, jakie są potrzeby twojej rodziny. Pomoże w tym „Life Insurance Need Calculator”. Znajdź go na sieci.

Dla przeciętnej osoby najlepsze jest ubezpieczenie tymczasowe (term), na czas, kiedy potrzebuje zabezpieczenia, a nie stałe (whole life insurance i pochodne) na resztę życia, bo nie ma sensu ubezpieczać sie na wypadek wydarzenia, które z pewnością nastąpi (wszyscy zejdziemy kiedyś z tego świata). Najbardziej stosowna jest polisa czasowa na 15 czy 20 lat (term level) na pół miliona dolarów albo więcej. Gdy dziecko się usamodzielni, żona będzie pracować, wasze uskładane oszczędności staną się waszym zabezpieczeniem.

Zakup ubezpieczenia na życie dzieci

Sprzedawcy ubezpieczeń reklamują polisy na życie dzieci, jako „dobry, praktyczny prezent” na każdą okazję: na chrzest, pierwszą komunię czy święta. Nie zgadzam się z tym z wielu powodów. Podstawowym celem ubezpieczenie na życie jest zastąpienie przychódu żywiciela rodziny, a dziecko żywicielem nie jest. Ewentualny pogrzeb dziecka jest stosunkowo tani i nie stanowi dla rodziny finansowej katastrofy. Osoby, które uważają, że dają dziecku dobrą inwestycję, powinny przyjąć do wiadomości, że whole life jest inwestycją bardzo marną.

Alternatywa: Stałe polisy (whole life) na przestrzeni 20-30 lat przynoszą od zera do dwóch procent zwrotu. Jeżeli chcesz oszczędzać dla dziecka czy wnuka, to załóż plan systematycznego oszczędzania i wpłacaj na indeksowy fundusz powierniczy (index mutual fund), a zarobisz tyle, co giełda – średnio od 7 do 10 proc. rocznie, bo tyle przynosiła giełda w ostatnich stu latach.

Nieuregulowane kieszonkowe

Gdy tylko dziecko zaczyna liczyć, pojęcie pieniądza przestaje być abstrakcją. Jest to dobra pora, aby dać dziecku monety, rozmawiać o cenie jego ulubionych rzeczy, liczyć z nim, czy garść drobnych starczy np. na lody. Daj dziecku portmonetkę, co będzie oznaką pewnej dojrzałości i znakiem twojego zaufania. Gdy dziecko uzbiera na lody, samo zapłaci przy kasie. Od tego tylko krok do stałego kieszonkowego, rozmów o oszczędzaniu, planach na przyszłość. Jeżeli nie będziesz miał cierpliwości uczyć kilkuletniego dziecka odpowiedzialności i autonomii, to z pewnością nie nauczysz nastolatka.

Dawanie za dużo

Kochający rodzice i dziadkowie zasypują dzieci okazałymi zabawkami, często nie odpowiednimi na ich wiek. Wiele dzieci dostaje rowerek, zanim nauczy się chodzić i tableta, zanim umie czytać. Zamiast przywiązania do ukochanej książeczki czy maskotki, czy umiejętności zabawy na różne sposoby tymi samymi klockami, dziecko uczy się je konsumpcjonizmu, podejścia, że najcenniejsze jest to, co nowe, większe i głośniejsze. Takie działanie sprawia, że dziecko nie potrafi się skupić nad tym co ma, ani tego docenić i przybiera roszczeniową postawę, która pozostaje mu na resztę życia.

Nie wychowuj małych materialistów. Dawaj upominki kreatywne: książki, kredki, gry planszowe (nie elektroniczne!), plastelinę, by maluch mógł sam tworzyć różne przedmioty. Najcenniejszym prezentem jest wspólnie spędzony czas, wspólne wyjście z domu, a to nic nie kosztuje.

Dawanie niewłaściwego przykładu

Praktykuj to, co wyznajesz. Dzieci budują swoje pierwsze zachowania i wartości na podstawie obserwacji głównie swoich rodziców. Jeśli rodzic osądza kogoś na podstawie tego, co ta osoba posiada, a nie na podstawie tego, jakim jest człowiekiem, dziecko wyrośnie w poczuciu konfuzji miedzy wartościami moralnymi a materialnymi. Zechce otaczać się materialnymi symbolami sukcesu, jeśli mu zabronimy, będzie się czuło nieszczęśliwe.

Jeżeli wizyta dziadków zawsze wiąże się z prezentami, to dziecko jest uczone, że uczucia wyrażane są tylko przez dawanie materialnych rzeczy. Pamiętajmy, że milusińscy widzą nawet wtedy, gdy nie patrzą, słyszą, nawet wtedy, gdy nie słuchają.

Nieodpowiednie oszczędzanie na studia dzieci

Korci cię, by otworzyć konto na nazwisko dziecka, może UGMA (od Uniform Gift to Minors Act) czy założyć plan 529, by składać tam pieniądze i prezenty od dziadków? Stop! Środki należeć będą do dziecka i znacznie pomniejszą jego szansę na pomoc studencką.

Jeżeli liczysz w przyszłości na pomoc studencką, to najlepszym miejscem na pieniądze od dziadków jest… ich własne (czyli dziadków) konto. Uczelnia prześwietla stan finansowy studenta i jego rodziców, ale nie dalszej rodziny.

Pożyczki studenckie dla dzieci

Rodzice uważają, że jest ich obowiązkiem sfinansowanie studiów dzieci. Nie mając oszczędności, rodzice zaciągają Parent PLUS Loans, prywatne pożyczki, do tego kredyt pod zastaw domu. Młodzieży studiuje się przyjemnie, nawet nie poczuwa się do wdzieczności. Idzie potem w świat (o ile znajdzie pracę), a rodzice pozostają z brzemieniem studenckiego długu, który spłacają nieraz do emerytury. Ci, którym powinie się noga i zechcą ogłosić bankructwo, dowiadują się, że nie mają ucieczki przed spłatą pożyczek studenckich gwarantowanych przez rząd federalny. Na poczet spłaty tych długów może im być zajęta nawet emerytura Social Security.

Stop. Młodzież powinna również dołożyć starań, by ukończyć studia bez długów. Dla dobrych uczniów istnieje wiele sposobów.

Wniosek

Podejmowanie decyzji finansowych odnośnie własnego dziecka jest rzadko łatwe, ale rodzic, który trzyma się stanowczo powyższych reguł pomaga ukształtować i wzmocnić dziecku charakter. Jest to posag na całe życie.

Elżbieta Baumgartner

Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników dla imigrantów w USA, m.in. “Jak ułatwić dziecku życiowy start”, „Jak kupić dom mądrze i nie przepłacić”, „Jak działa giełda”, „Jak inwestować w fundusze powiernicze”.