Zielona karta, gdy mąż cię bije

Wiele osób legalizuje pobyt w USA przez poślubienie obywatela. W razie problemów warto wiedzieć, że nie we wszystkich sytuacjach konieczne jest posiadanie zgody małżonka-obywatela USA, aby otrzymać pobyt stały w Stanach Zjednoczonych.

Angry-CoupleZ powodu zaostrzenia praw imigracyjnych i niemożliwości skorzystania z paragrafu 245(i) wielu nielegalnych imigrantów decyduje się na uzyskanie zielonej karty poprzez ślub z obywatelem amerykańskim.

W większości przypadków tego małżeństwo z obywatelem kończy się pozytywnie: imigrant otrzymuje pobyt stały, a już po trzech latach ma prawo starać się o obywatelstwo amerykańskie. Jednak małżeństwo z obywatelem nie zawsze jest bezpieczną furtką do raju na ziemi. Czasami pojawiają się poważne problemy, które spiętrzają przeszkody w uzyskaniu statusu stałego rezydenta, a czasami nawet mogą spowodować rozpoczęcie sprawy deportacyjnej. W niektórych przypadkach mamy do czynienia z przemocą rodzinną lub szantażowaniem imigranta przez jego współmałżonka posiadającego obywatelstwo USA. O takich właśnie potencjalnych problemach oraz o możliwościach ich rozwiązania będzie dzisiejszy artykuł.

Na początku warto zaznaczyć, że nie każdy, kto znajduje się w USA i poślubił obywatela lub obywatelkę amerykańską, ma prawo do otrzymania pobytu stałego. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że jeśli przybyły one do USA nielegalnie (na przykład przez tzw. zieloną granicę, z fałszywym paszportem lub fałszywą wizą), nie są w stanie otrzymać pobytu stałego. Wyjątkiem od tej reguły jest wcześniej założona sprawa pod paragrafem 245(i), który to paragraf, między innymi, daje nam możliwość starania się o pobyt stały z terytorium USA, mimo nielegalnego wjazdu. Także osoby, które przyjechały do USA na wizie tranzytowej lub marynarskiej (C lub D) i nie są chronione paragrafem 245(i), nie są w stanie zalegalizować swojego pobytu, nawet jeśli są małżonkiem obywatela tego kraju. Zdarzają się sytuacje, gdy osoba wydaje bardzo duże pieniądze, aby zamustrować się na statek płynący do USA, a po przybyciu tutaj nie jest w stanie legalnie pozostać na stałe.

ZIELONA KARTA TYMCZASOWA CZY NA STAŁE?

Trzeba też pamiętać o dwuletnim “okresie próbnym” dla niektórych osób, które otrzymały zieloną kartę poprzez sponsorowanie przez obywatela. A więc jeśli otrzymaliśmy pobyt stały wcześniej niż dwa lata po ślubie, to otrzymujemy specjalną zieloną kartę, zwaną po angielsku conditional, czyli warunkową. Taka warunkowa zielona karta daje nam takie same przywileje jak zwykła, jednak jest ważna tylko na dwa lata, przed upływem których musimy złożyć specjalną petycję I-751, w której musimy udokumentować, że nasze małżeństwo jest wciąż ważne. Dopiero po zaaprobowaniu takiej petycji przez urząd imigracyjny otrzymujemy wreszcie prawdziwą zieloną kartę bez żadnych restrykcji czy warunków.

Na ogół pierwszym krokiem do otrzymania stałego pobytu przez małżeństwo jest petycja imigracyjna podpisana przez małżonka-obywatela. Jednak istnieją od tego wymogu pewne wyjątki, a dwa najważniejsze to:

  1. gdy jesteśmy wdową lub wdowcem po obywatelu lub
  2. gdy potrafimy udowodnić, że byliśmy ofiarą przemocy domowej ze strony małżonka posiadającego obywatelstwo USA lub status stałego rezydenta.

Pierwszy wyjątek dotyczy przypadku, gdy współmałżonek posiadający obywatelstwo amerykańskie zmarł. Istnieje wtedy możliwość założenia przez wdowę lub wdowca petycji o zieloną kartę na podstawie takiego związku małżeńskiego. Jednak aby to zrobić, wdowa czy wdowiec musi spełnić kilka warunków:

  1. małżeństwo musiało trwać dwa lata lub dłużej,
  2. petycja musi być złożona nie później niż dwa lata po śmierci małżonka oraz
  3. wdowa czy wdowiec nie mogą zawrzeć nowego związku małżeńskiego.

Co jest ważne: również dzieci osoby osamotnionej mające poniżej 21 lat mogą na tej podstawie otrzymać pobyt stały.

NIE TRZEBA BYĆ MAŁŻONKIEM

Następny wyjątek to petycja o zieloną kartę złożona przez męża czy żonę obywatela, jeśli taka osoba potrafi udowodnić, że była ofiarą przemocy rodzinnej spowodowanej przez współmałżonka. W takich sytuacjach imigrant jest często szantażowany lub straszony przez współmałżonka, więc prawo pozwala, aby taka osoba założyła swoją własną petycję imigracyjną bez zdawania się na łaskę osoby ją maltretującej. Warto wiedzieć, że w takich sytuacjach małżonek nie musi być obywatelem amerykańskim – wystarczy, że posiada zieloną kartę. Co jest bardzo ważne: osoba maltretowana nie musi nawet być w legalnym związku małżeńskim. Wystarczy, aby w dobrej wierze myślała, że w takim związku jest lub była, lub może taką petycję złożyć nawet po rozwodzie, jeśli był on rezultatem maltretowania. Prawo to przyjęto, gdy okazało się, iż wielu imigrantów, szczególnie kobiet, było bitych lub zastraszanych przez swoich małżonków, którzy – aby dalej mieć władzę nad imigrantem – często szantażowali go/ją groźbą niezłożenia petycji o zieloną kartę. Od czasu wprowadzenia tych przepisów imigranci nie muszą więcej pozostawać w związkach z ludźmi, którzy stworzyli im piekło na ziemi.

ZAMIENIĆ TYMCZASOWĄ NA STAŁĄ

Takie są ogólne możliwości starania się o pobyt stały przez imigrantów w związkach małżeńskich, którzy nie mają jeszcze złożonej petycji imigracyjnej. Co jednak zrobić, gdy petycja taka została już złożona, imigrant otrzymał już warunkową zieloną kartę, jednak współmałżonek nie jest skłonny do podpisania petycji I-751, która znosi warunki i przyznaje już stałe prawo pobytu w USA? Prawo imigracyjne także uwzględnia takie możliwości i przewiduje złożenie petycji I-751 bez pomocy współmałżonka-obywatela USA.

Istnieje kilka możliwości, aby tak zrobić. Pierwsza to złożenie petycji I-751, powołując się na maltretowanie przez małżonka-obywatela. Aby otrzymać bezwarunkowy pobyt stały tą metodą, musimy udowodnić, że imigrant był bity lub maltretowany psychicznie przez małżonka. Do tego potrzebne są dowody w postaci zdjęć, obdukcji medycznych, raportów policyjnych i wyroków sądowych oraz pisemne zeznania świadków. Jako że dowody oficjalne (takie jak raporty policyjne) są bardzo ważne, jest istotne, aby imigrant bity przez małżonka dzwonił na policję i składał zażalenie na małżonka po każdym incydencie. Na ogół, jeśli przedstawimy urzędowi imigracyjnemu wystarczające dowody, nasza petycja będzie zatwierdzona, i to bez konieczności stawienia się na rozmowę w urzędzie.

Następna możliwość otrzymania zatwierdzenia petycji I-751 bez konieczności zgody współmałżonka to udowodnienie, że weszliśmy w związek małżeński w dobrej wierze, ale z jakiegoś powodu małżeństwo zakończyło się rozwodem lub separacją. Nie musimy na szczęście udowadniać, jak miało to miejsce w przeszłości, że małżeństwo nie rozpadło się z naszej winy. Jednak mimo to nie jest łatwo przekonać urząd imigracyjny o tym, że weszliśmy w związek małżeński w dobrej wierze, bowiem według prawa urząd imigracyjny musi zakładać z góry, że małżeństwo było “fałszywe” i do nas należy udowodnienie, że było inaczej. Aby to zrobić, należy przedstawić różnorodne dokumenty z okresu trwania związku małżeńskiego, takie jak wspólne konta bankowe, wspólne umowy o wynajem mieszkania czy mortgageitp. Także w takiej sytuacji, obok złożenia dokumentów, prawie zawsze odbywa się rozmowa z urzędnikiem imigracyjnym, czyli jeszcze jedno interview.

Ostatnia możliwość starania się o zatwierdzenie petycji I-751 bez podpisu współmałżonka to udowodnienie, że nieprzyznanie zielonej karty spowoduje wielkie trudności życiowe, czyli po angielskuextreme hardship. Tak jak w poprzednim przypadku – nie jest łatwo przekonać urząd imigracyjny o takich trudnościach. Jednak często osoby, które nie mają innego wyjścia, muszą decydować się na jedną z tych opcji.

Jak widać, nie we wszystkich sytuacjach konieczne jest posiadanie zgody małżonka-obywatela USA, aby otrzymać w pobyt stały w Stanach Zjednoczonych. Jednak najlepiej oczywiście jest unikać potencjalnych problemów. Nie zawsze, tak jak w przypadku śmierci małżonka czy problemów małżeńskich, jest to możliwe.

O różnych problemach, które mogą pozbawić nas obywatelstwa piszemy z Elżbietą Baumgarnter w książce pt. Obywatelstwo z przeszkodami.

Tomasz Kwiatkowski

Tomasz Kwiatkowski jest adwokatem, specjalizującym się w prawie imigracyjnym. Tel. (646) 709-1700.