Jak zacząć inwestować w złoto

W czasach inflacji, politycznych konfliktów czy finansowych kryzysów złoto staje się ostoją dla inwestorów, bo gdy wali się giełda, spadają obligacje, to złoto rośnie na wartości. Reguła ta potwierdza się teraz: w obecnych burzliwych wojennych czasach cena złota bije rekordy i ociera się o 2,000 dol. za uncję. Można inwestować w fizyczny kruszec, albo w złoto w formie „papierowej” na różne sposoby, a każdy z nich ma swoje wady i zalety, i o tym jest dzisiejszy artykuł.

Złoto w monetach

Istnieją dwa podstawowe rodzaje złotych monet: monety bulionowe (inwestycyjne) i monety numizmatyczne. Mennica rządowa bije monety bulionowe o wartości nominalnej, ale ich wartość jako surowego złota czy srebra może być wyższa niż ich wartość nominalna. Z kolei monety numizmatyczne są zwykle bardziej wartościowe jako przedmioty kolekcjonerskie. Unikaj monet numizmatycznych, chyba że chcesz zostać kolekcjonerem, bo trzeba się na nich znać i nie są one łatwe do sprzedania.

Najpopularniejsze dostępne złote monety to: American Gold Eagle and Buffalo, Canadian Maple Leaf, Australian Kangaroo, Austrian Philharmonic, South American Krugerrand. Podobnie jak w przypadku sztabek, możesz kupować monety lokalnie lub online. W Google szukaj „Best places to buy gold”, sprawdź renomę firmy i opinie klientów.

Fizyczny lśniący metal, oprócz wartości finansowej, ma również wartość emocjonalną. Jest bowiem najczęściej wybierany jako wartościowy prezent czy pamiątka. Dziedziczone jest również z pokolenia na pokolenie, wciąż traktuje się złoto jako coś bardzo cennego.

Ryzyko: Dealerzy złotych monet stosują wysokie marże. Za monety i sztabki o niewielkiej gramaturze z natychmiastową dostawą trzeba zapłacić od kilkunastu do nawet ponad dwudziestu procent więcej, niż wynosi kurs złota w przeliczeniu na dolary. To sprawia, że sens zakupu złota fizycznego o niewielkiej gramaturze staje pod znakiem zapytania.

Złoto w sztabkach

Złoto można kupować w sztabkach. Oczywiście, złoto nie daje strumienia przychodu (jak lokaty bankowe czy akcje płacące dywidendy), więc aby osiągnąć zysk na fizycznym złocie, jego cena musi wzrosnąć.

Możesz kupić złote sztabki na wiele sposobów: za pośrednictwem godnego zaufania internetowego sprzedawcy, takiego jak APMEX lub JM Bullion, a nawet lokalnego sprzedawcy lub kolekcjonera. Lombard może również sprzedawać złoto. Przed zakupem poznaj cenę spot złota – cenę za uncję w chwili obecnej na rynku – żebyś nie przepłacił. Złoto w sztabkach może być tańsze od monet, bo zapłacisz za zawartość metalu, a nie za wartość kolekcjonerską monety.

Ryzyko: Największym problemem wynikającym z posiadania monet czy sztabek złota jest konieczność ich bezpiecznego przechowywania. Musisz mieć sejf w domu albo skrytkę w banku, by zabezpieczyć się przed kradzieżą. Drugi problem pojawia się przy sprzedaży. Uzyskanie pełnej wartości rynkowej zasobów, zwłaszcza monet, może być trudne, szczególnie gdy zależy ci na czasie. Może będziesz musiał zadowolić się ceną niższą niż oczekiwałeś.

Kontrakty terminowe na złoto

Kontrakty terminowe na złoto (gold futures), to instrumenty pochodne, którymi handluje się na giełdzie towarowej (Commodity Exchange). Można na nich zarobić zarówno przy wzrostach, jak i spadkach ceny kruszcu. Inwestor, który przewiduje, że cena złota w najbliższym czasie będzie rosła, w celu osiągnięcia zysku zajmuje pozycję długą, a jeżeli przeczuwa, że rynek będzie spadał, to szansę zarobku da mu zajęcie pozycji krótkiej (short sell).

Kontrakty terminowe na złoto są tylko dla odważnych inwestorów, którzy dysponują dużym kapitałem. Jeden kontrakt notowany na giełdzie opiewa na 100 uncji złota, co wymaga zaangażowania wysokiego depozytu początkowego. Największą zaletą kontraktów futures jest ich ogromna dźwignia, z której możesz skorzystać. Innymi słowy, możesz posiadać dużo kontraktów terminowych na złoto za stosunkowo niewielką kwotę.

Ryzyko: Zakup kontraktów terminowych, to spekulacja, nie inwestycja. Jeśli kontrakty terminowe na złoto zmierzają w przewidzianym przez ciebie kierunku, możesz szybko zarobić dużo pieniędzy. Jeżeli rynek obróci się przeciwko tobie, możesz stracić znacznie więcej niż wyłożyłeś. Będziesz zmuszony wtedy dopłacić duże kwoty na utrzymanie kontraktu (tzw. margin) lub broker zamknie ci pozycję i poniesiesz stratę. Tak więc, chociaż kontrakty terminowe umożliwiają duże zyski, przysparzają też dotkliwych strat.

Rynek kontraktów terminowych jest przeznaczony dla doświadczonych inwestorów. Będziesz potrzebować brokera, który umożliwia handel kontraktami terminowymi, a nie wszyscy brokerzy świadczą tę usługę.

ETF-y posiadające złoto

Jeśli nie chcesz mieć kłopotów z przechowywaniem swego skarbu, ani zawrotów głowy spowodowanych szybką fluktuacją kontraktów terminowych, świetną alternatywą jest zakup funduszu giełdowego ETF (Electronic Traded Fund), który podąża za złotem czy innymi metalami szlachetnymi. Trzy z największych ETF-ów to SPDR Gold Shares (GLD), iShares Gold Trust (IAU) i Aberdeen Standard Physical Gold Shares ETF (SGOL). “Złote” ETF-y zarobią tyle, ile wynosi aprecjacja złota minus roczny wskaźnik kosztów.

Inną dużą korzyścią z posiadania funduszu ETF zamiast fizycznego złota jest fakt, że łatwo udziały ETF kupić i sprzedać po cenie rynkowej. Otwierasz konto u dyskontowego maklera (Scharles Schwab, Robinhood, E-Trade, TD Ameritrade, Fidelity itp.) i możesz handlować funduszem dowolnie bez prowizji, jak akcjami, w zaciszu swojego domu.

Ryzyko: ETF-y dają ekspozycję na cenę złota, więc jeśli ona wzrośnie lub spadnie, fundusz powinien zachowywać się podobnie (minus koszt prowadzenia funduszu). Pamiętajmy tylko, że jak akcje, złoto może być czasami niestabilne. Niemniej ETF-y dają zalety, których nie ma fizyczny kruszec: bezpieczeństwo i duża płynność.

Akcje „złotych” spółek

Innym sposobem na uczestniczenie w zwyżkującym rynku złota jest posiadanie akcji firm wydobywających złoto (gold stocks). Na tych akcjach można zarabiać z dwóch powodów. Po pierwsze, jeśli cena złota zwyżkuje, rosną również zyski kopalni. Po drugie, kopalnia ma zdolność do zwiększania produkcji w czasie, co daje podwójny efekt.

Ryzyko: Za każdym razem, gdy inwestujesz w poszczególne akcje, musisz dokładnie zrozumieć biznes. Istnieje wiele bardzo ryzykownych firm wydobywczych, więc musisz być ostrożny przy wyborze. Ponadto, jak przypadku wszystkich akcji indywidualnych spółek, udziały akcji producentów złota mogą być niestabilne. Najlepiej unikać małych i początkujących firm.

ETF-y posiadające akcje firm wydobywczych

Istnieją sektorowe ETF-y, które stanowią koszyk akcji firm działających w sektorze metali szlachetnych: kopalni, wydobywców, firm obsługujących producentów złota. Ponieważ fundusze te są zdywersyfikowane w całym resorcie, nie ucierpisz zbytnio na słabszych wynikach jednej firmy.

Do większych funduszy w tym sektorze należą VanEck Vectors Gold Miners ETF (GDX), VanEck Vectors Junior Gold Miners ETF (GDXJ) oraz iShares MSCI Global Gold Miners ETF (RING). Wskaźniki wydatków w tych funduszach wynoszą odpowiednio 0,51 proc., 0,52 proc. i 0,39 proc. według stanu na rok 2022.

Ryzyko: Chociaż zdywersyfikowany fundusz ETF chroni cię przed negatywnymi rezultatami działalności jednej firmy, nie zabezpiecza cię przed negatywnym wpływem czynników wpływających na całą branżę, takim jak utrzymujące się niskie ceny złota. Bądź ostrożny przy wyborze funduszu: nie wszystkie są sobie równe. Niektóre fundusze stawiają na duże ustabilizowane firmy wydobywcze, a inne na firmy początkujące, zaledwie prowadzące poszukiwania surowca, które są bardziej ryzykowne.

Dlaczego inwestorzy lubią złoto

Złoto cechuje się niską korelacją do kursu akcji, obligacji czy nieruchomości, więc jego udział w naszym inwestycyjnym portfelu czyni go skutecznym dywersyfikatorem.  Zwolennicy złota tłumaczą, że zasoby kruszca na świecie są ograniczone, rosną koszty eksploatacji jego złóż, a złota, w przeciwieństwie do papierowych pieniędzy, nie można „dodrukować”. Z tych powodów, ilość złota pozostała do wydobycia maleje, a co za tym idzie, jego ceny mają wzrastać, szczególnie w niepewnych czasach.

Czy warto zacząć kupować złoto teraz, gdy jego cena bije rekordy, czy poczekać na spadek kursu? To pytanie, na które odpowiedź każdy musi znaleźć sam.

Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek o profilu finansowym i konsumenckim, m.in „Jak działa giełda”, „Jak inwestować w fundusze powiernicze”, „Amerykańskie emerytury”.