Komu grozi deportacja

Procedura deportacyjna jest bardzo skomplikowana i łączy się z wielkim stresem, niepewnością oraz dużymi wydatkami. Kto może zostać deportowany? Każdy imigrant, nawet ten, który ma obywatelstwo. Mecenas Tomasz Kwiatkowski wyjaśnia.

Wszystkie osoby, które nie posiadają obywatelstwa USA, mogą być z tego kraju deportowane, jeśli oczywiście spełniają pewne warunki. Nawet i obywatele amerykańscy mogą mieć problemy z deportacją, jeżeli skłamali podczas składania wniosku o naturalizację. W takim przypadku urząd imigracyjny może złożyć pozew do sądu federalnego o odebranie obywatelstwa, a gdy już dana osoba nie posiada przywilejów obywatela, może wszcząć procedurę deportacyjną.

WYRZUCIĆ CZY NIE WPUŚCIĆ?

Przy omawianiu kwestii deportacji ważne jest zrozumienie różnicy pomiędzy deportacją (po angielsku removal) a niewpuszczeniem do USA (po angielsku inadmissibility).

handcuffsWobec osób, które już przebywają na terytorium USA, władze imigracyjne mogą wszcząć procedurę deportacji, czyli właśnie removal. Osoby, które dopiero starają się o wjazd do USA, czy to na wizę tymczasową (np. turystyczną, studencką czy pracowniczą), imigracyjną (czyli takie, które wjeżdżają do USA posiadając zieloną kartę) lub na podstawie praw dotyczących ruchu bezwizowego, podlegają przepisom “niewpuszczenia” do USA, czyli inadmissibility.

Przykłady: Jeśli nasza ciocia przedłużyła sobie w przeszłości pobyt w USA o dwa lata i teraz chce do USA wrócić na wizie turystycznej, a na lotnisku nie chcą jej wpuścić do USA z tego właśnie powodu, to ciocia podlega procedurze “niewpuszczenia”, czyli inadmissibility. Ale na przykład jeśli pan Czesław został złapany w USA pracując bez pozwolenia, to przeciwko niemu rozpoczynana jest procedura deportacyjna, czyli removal.

Osoby, które chcą choć trochę zgłębić tajemnice prawa imigracyjnego, muszą zrozumieć różnicę pomiędzy tymi dwiema procedurami, jako że osoby podlegające pod nie mają zupełnie inne prawa i możliwości obrony. Np. osoba, która podlega procedurze “niewpuszczenia” na lotnisku po przylocie do USA, nie ma nawet zagwarantowanej możliwości widzenia się z adwokatem bądź rodziną, podczas gdy osoba poddana procedurze deportacyjnej ma prawo do pomocy adwokata, rozpatrzenia sprawy przez niezawisłego sędziego, wyjścia z aresztu po wpłaceniu kaucji oraz złożenia apelacji od negatywnej decyzji. Także przyczyny “niewpuszczenia” lub deportacji są inne, choć czasami bywają podobne.

ZIELONA KARTA NIE OCHRONI

Skoncentrujmy się na procedurze deportacyjnej. Jak napisałem powyżej, może być wszczęta nawet przeciwko osobom posiadającym pobyt stały, czyli zieloną kartę. Jeśli taka osoba popełniła przestępstwo lub wykroczenie świadczące o niemoralności (tzw. crimes involving moral turpitude) w ciągu pięciu lat po otrzymaniu zielonej karty może spodziewać się skierowania sprawy do sądu imigracyjnego. Również jeśli popełni dwa osobne przestępstwa świadczące o niemoralności w dowolnym czasie po otrzymaniu stałego pobytu, może spodziewać się sprawy w sądzie imigracyjnym.

Jeśli stały rezydent USA popełnił przestępstwo zaliczane do tak zwanych przestępstw ciężkich, także według wszelkiego prawdopodobieństwa znajdzie się przed sędzią imigracyjnym.

Oprócz tych dwóch wyżej wymienionych rodzajów spraw kryminalnych są także inne, wyszczególnione w kodeksie imigracyjnym, za które też grozi deportacja. Zaliczamy do nich szpiegostwo, sabotaż, terroryzm, fałszowanie dokumentów, spowodowanie przemocy w rodzinie, podawanie się za obywatela USA oraz głosowanie w wyborach nie będąc do tego uprawnionym.

Sprawy pozornie wydają się dosyć proste, jednak wokół tych przepisów wyrosło wiele precedensów i dyrektyw, które niezmiernie komplikują sytuację osób, które znalazły się w tarapatach. Sprawy przestępstw lub wykroczeń świadczących o niemoralności są bardzo pogmatwane i często nawet sędziowie lub prokuratorzy imigracyjni nie są pewni, czy dane wykroczenie zalicza się właśnie do tej kategorii. Są oczywiście pewne przestępstwa czy wykroczenia, które według sądów automatycznie zaliczają się do tego rodzaju konfliktów z prawem. Należą do nich: ciężkie pobicie, pobicie z użyciem niebezpiecznej broni (którą może być np. butelka), prostytucja, gwałt, podpalenie, paserstwo, rozbój, włamanie, kradzież (w niektórych przypadkach nawet drobna), oszustwo i handel narkotykami. Natomiast sądy zadecydowały, że następujące przestępstwa czy wykroczenia nie zaliczają się do tych świadczących o niemoralności: zwykłe pobicie, włamanie bez złego zamiaru, jazda samochodem po pijanemu bez spowodowania poważnych szkód, oszustwo czekowe bez wiedzy, że czek był bez pokrycia, oraz wiele innych przestępstw i wykroczeń, które nie zawierają elementów wiedzy lub zamiaru.

Natomiast do drugiej kategorii przestępstw, za które grozi deportacja, czyli przestępstw ciężkich (aggravated felonies), zaliczamy: morderstwo, gwałt, handel narkotykami, nielegalne posiadanie lub handel bronią palną oraz specjalna kategoria, która do przestępstw ciężkich zalicza wszystkie przestępstwa popełnione z użyciem przemocy (crimes of violence), za które przewidywana kara więzienia jest dłuższa niż rok. Jeśli osoba została skazana na np. sześć miesięcy za popełnienie jakiegoś przestępstwa, a kodeks karny przewidywał rok albo więcej, to i tak będzie się ono zaliczało do przestępstw ciężkich.

NAJPIERW SĄD, POTEM DEPORTACJA

Wiele osób błędnie sądzi, że w USA istnieje możliwość natychmiastowej deportacji ludzi przebywających tutaj nielegalnie. Na szczęście prawie wszyscy mają prawo do przedstawienia swojej racji przed sędzią imigracyjnym z wyjątkiem są osób, które miały wcześniejszą rozprawę deportacyjną, przegrały ją i albo nie opuściły kraju, albo powróciły bezprawnie po deportacji.

Procedura deportacyjna w przypadku osób posiadających zieloną kartę, które mogą podlegać deportacji ze względu na popełnione przestępstwa (lub procedura w przypadkach osób przebywających w USA nielegalnie), wygląda więc następująco: urząd imigracyjny (a raczej Immigration and Customs Enforcement – ICE, czyli imigracyjne organy ścigania) po stwierdzeniu, że dana osoba może podlegać procedurze deportacyjnej, doręcza tzw. Notice to Appear, czyli wezwanie do stawienia się przed sędzią imigracyjnym. Na ogół na tym dokumencie podane są zarzuty i kiedy mamy stawić się na rozprawę. Czasami data stawienia się na rozprawę nie będzie wypełniona i wtedy musimy czekać na następne zawiadomienie. W zależności od tego, czy osoba taka jest w areszcie imigracyjnym, czy przebywa na wolności, może ona wystąpić do sędziego z prośbą o kaucję lub kaucja taka jest wyznaczana przez urząd imigracyjny. Zabezpieczenie takie może wahać się od paru tysięcy dolarów do – w przypadkach ekstremalnych, gdy mamy do czynienia z osobą skazaną za poważne przestępstwa – nawet stu albo i więcej tysięcy dolarów.

OKO W OKO Z SĘDZIĄ

Następnie musimy stawić się na pierwszą rozprawę przed sądem imigracyjnym, tzw. Master Hearing. Jeśli tego nie uczynimy, sędzia prawdopodobnie wyda zaoczny werdykt deportacyjny, który później trudno “odkręcić”. Podczas rozprawy sędzia poprosi naszego adwokata o ustosunkowanie się do zarzutów stawianych przez urząd imigracyjny. Jeśli przyznamy się do tych zarzutów, będziemy musieli powiedzieć sędziemu, co planujemy robić dalej: czy na przykład będziemy starali się bronić poprzez jedną z możliwych procedur (na przykład zawieszenie deportacji – cancellation of removal). Także, jeśli nie przyznamy się do zarzutów urzędu imigracyjnego, sędzia prawdopodobnie zażąda od naszego adwokata, aby wystosował on wniosek prawny (brief), w którym zostanie opisane na podstawie precedensów i kodeksów stanowisko naszej strony.

Druga rozprawa, tzw. Individual Hearing, ma na ogół miejsce parę miesięcy po pierwszej, ale w bardzo skomplikowanych przypadkach przerwa pomiędzy rozprawami może trwać rok albo i więcej. Wówczas przedstawiamy sędziemu dowody świadczące na naszą korzyść: np. gdy staramy się o zawieszenie deportacji, to musimy udowodnić sędziemu, że mamy w swoim życiu w Ameryce bliską rodzinę, chorobę, której nie moglibyśmy leczyć w Polsce, dobry charakter itp., w przeciwieństwie do czynników negatywnych, czyli na ogół sprawę kryminalną, z powodu której znaleźliśmy się przed sędzią imigracyjnym. W zależności od komplikacji sprawy jest możliwe, że będziemy musieli stawić się na więcej niż jedno Individual Hearing, a w najbardziej skomplikowanych przypadkach możemy spodziewać się nawet następnej rozprawy Master Hearing.

Jeśli ostateczna decyzja sędziego będzie negatywna, to znaczy sędzia orzeknie deportację, to od takiej decyzji można odwołać się do Board of Immigration Appeals (BIA), czyli urzędu nadzorującego sędziów imigracyjnych. Jeśli BIA nie uzna naszej apelacji, to można jeszcze złożyć specjalną petycję (Motion to Reopen lub Motion to Reconsider) w zależności od tego, czy nie zgadzamy się z ich decyzją z punktu widzenia prawnego, czy z tego, że w międzyczasie nie zaszły w naszej sytuacji zmiany, które mogłyby zmienić decyzję BIA na naszą korzyść.

Procedura deportacyjna jest więc bardzo skomplikowana i łączy się z wielkim stresem, niepewnością oraz dużymi wydatkami. Najlepiej więc, nawet posiadając zieloną kartę, nie popełniać żadnych wykroczeń czy przestępstw, aby jej całkowicie uniknąć.

Tomasz Kwiatkowski jest adwokatem specjalizującym się w prawie imigracyjnym. Telefon: (646) 709-1700.

 

Przeczytaj też: Przeczytaj też Czy można obronić się przed deportacją.

Powyższy tekst ma charakter ogólnej informacji i nie może być traktowany jako szczegółowa porada prawna.